Promocje
Zestaw treningowy (2 koszulki + spodenki + getry) AS Rycerz Legnickie Pole
Zestaw treningowy (2 koszulki + spodenki + getry) AS Rycerz Legnickie Pole

169,00 zł

Cena regularna: 241,00 zł

Kurtka zimowa LKS BS
Kurtka zimowa LKS BS

292,00 zł

Cena regularna: 378,00 zł

Kurtka ortalionowa LKS BS
Kurtka ortalionowa LKS BS

154,00 zł

Cena regularna: 195,00 zł

Spodenki wyjściowe Iskra Kochlice
Spodenki wyjściowe Iskra Kochlice

60,00 zł

Cena regularna: 83,00 zł

Plecak z podwójnym dnem Iskra Kochlice Medium
Plecak z podwójnym dnem Iskra Kochlice Medium

109,00 zł

Cena regularna: 146,00 zł

szt.
Opaska komin na szyję LKS BS
Opaska komin na szyję LKS BS

40,00 zł

Cena regularna: 42,00 zł

Koszulka meczowa młodzieżowa bramkarska LKS BS sponsor
Koszulka meczowa młodzieżowa bramkarska LKS BS sponsor

228,00 zł

Cena regularna: 312,00 zł

Maracas spodenki wyjściowe KS Wankan Legnica
Maracas spodenki wyjściowe KS Wankan Legnica

109,00 zł

Cena regularna: 154,00 zł

Koszulka treningowa Iskra Kochlice poliester krótki rękaw
Koszulka treningowa Iskra Kochlice poliester krótki rękaw

89,00 zł

Cena regularna: 119,00 zł

Spodenki treningowe Iskra Kochlice
Spodenki treningowe Iskra Kochlice

50,00 zł

Cena regularna: 72,00 zł

Koszulka treningowa Iskra Kochlice poliester długi rękaw
Koszulka treningowa Iskra Kochlice poliester długi rękaw

69,00 zł

Cena regularna: 92,00 zł

Getry treningowe/meczowe bramkarskie turkusowe LKS BS
Getry treningowe/meczowe bramkarskie turkusowe LKS BS

39,00 zł

Cena regularna: 60,00 zł

Produkt dnia
Earthquake XI piłka nożna meczowa
Earthquake XI piłka nożna meczowa

499,00 zł

szt.
Tsunami XI piłka nożna meczowa
Tsunami XI piłka nożna meczowa

720,00 zł

szt.
Paczkomaty InPost
Paczkomaty InPost
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się

Podkręcam tempo - Podsumowanie tygodnia

86.jpg


Miniony tydzień, to budowanie zapasu prędkości, który powinien mi ułatwić bieg tempem maratońskim. Przy okazji pozwala walczyć o nowe rekordy życiowe, także na krótszych dystansach. Tydzień uznałbym za bardzo udany, gdyby nie lekko "zawalona" niedziela.

Poniedziałek:
12 km - śr. 4:49/km - HR 140
Podbiegi 10x 150m + schłodzenie

Rozpocząłem trening i od razu się rozpadało. Na szczęście był to tylko przelotny opad. Biegło mi się dosyć ciężko, a na koniec jeszcze musiałem popracować pod górę i pod wiatr, co nie było zbyt przyjemne ;) Wszystko dlatego, że mój ulubiony podbieg znajduje się właściwie w najwyższym punkcie Legnicy.  Za to same podbiegi już z wiatrem w plecy! :D

Wtorek:
Interwały - 3x 1600m (p. 4') + 3x 1000m (p. 2') - HR 164

Planowałem wykonać te interwały w tempie 3:20/km. Na pierwszym odcinku szło dosyć dobrze i udało się w tempie 3:18/km. Postanowiłem powtarzać to na każdym kolejnym, choć było coraz trudniej. Pięć z sześciu odcinków pokonałem w tempie 3:18/km, a ostatniego tysiączka docisnąłem i wyszło 3:16.
Szczerze przyznam, że bardzo mocno podbudował mnie ten trening, w kontekście sobotniego startu na 10 km.

Środa:
14 km - śr. 4:55/km - HR 138

Oj co to była za męczarnia! Wtorkowy trening bardzo mocno wszedł w nogi, przez co miałem wrażenie, że ja się zataczam, a nie biegnę :D Jakoś udało mi się wykręcić te 14 km.

Czwartek:
WOLNE

Zdecydowanie trzeba było wypocząć, jeśli miałem walczyć o życiówkę ;)

Piątek:
6 km - śr. 4:52/km - HR 138
Przebieżki 6x 100m

Rozruch przed zawodami. Nie biegło mi się jakoś lekko, ale miałem wszystko pod kontrolą i wiedziałem, że na sobotę będzie git :)

Sobota:
1
0 km - 34:10 - śr. 3:25/km

Życiówka zrobiona. Szczegóły w mojej relacji - Tutaj

Niedziela:
21 km - śr. 4:26/km - HR 154

Chciałem wykorzystać zmęczenie po zawodach i polecieć trzydziestkę, a w tym 20 km w drugim zakresie (3:55-4:00). Jak już się domyślacie - na "chciałem" się skończyło.
Tak naprawdę to ten trening zawaliłem w sobotę. Nie nawodniłem się odpowiednio po zawodach, niewiele jadłem, a do tego spałem niecałe sześć godzin.

Ostatecznie zrobiłem 5 km spokojnie, a potem 12 km w średnim tempie 4:07/km. Totalna niemoc w nogach, a tętno praktycznie nie schodziło poniżej 160. Postanowiłem to zakończyć przedwcześnie, bo nie było najmniejszego sensu walczyć z organizmem. Na koniec jeszcze spokojne 4 km.

Zdecydowana większość drugiego zakresu prowadziła pod wiatr, ale ja nie miałem zamiaru sobie wmawiać, że to wiatr mnie ogranicza. Normalnie w tym tempie, to biegnę z uśmiechem na ustach, a nie walcząc o życie. Byłem wyjechany energetycznie i tyle ;)

Mimo wszystko popracowałem na zmęczeniu, a to dobra rzecz w perspektywie maratonu.

W całym tygodniu przebiegłem 93 km. Do maratonu pozostało już tylko 7 tygodni pracy :)

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl