Promocje
Opaska komin na szyję LKS BS
Opaska komin na szyję LKS BS

40,00 zł

Cena regularna: 42,00 zł

Plecak maxi LKS BS
Plecak maxi LKS BS

155,00 zł

Cena regularna: 196,00 zł

Rękawiczki LKS BS
Rękawiczki LKS BS

42,00 zł

Cena regularna: 56,00 zł

Zestaw treningowy Iskra Kochlice 2 x bawełniana koszulka
Zestaw treningowy Iskra Kochlice 2 x bawełniana koszulka

155,00 zł

Cena regularna: 220,00 zł

Spodnie treningowe LKS BS
Spodnie treningowe LKS BS

146,00 zł

Cena regularna: 184,00 zł

Kurtka zimowa Iskra Kochlice
Kurtka zimowa Iskra Kochlice

259,00 zł

Cena regularna: 378,00 zł

Opaska komin na szyję Iskra Kochlice
Opaska komin na szyję Iskra Kochlice

35,00 zł

Cena regularna: 42,00 zł

Plecak z podwójnym dnem Iskra Kochlice Medium
Plecak z podwójnym dnem Iskra Kochlice Medium

109,00 zł

Cena regularna: 146,00 zł

szt.
Koszulka termoaktywna Iskra Kochlice
Koszulka termoaktywna Iskra Kochlice

119,00 zł

Cena regularna: 167,00 zł

Kurtka zimowa Mewa Kunice
Kurtka zimowa Mewa Kunice

259,00 zł

Cena regularna: 378,00 zł

Spodenki meczowe bramkarskie LKS BS
Spodenki meczowe bramkarskie LKS BS

83,00 zł

Cena regularna: 100,00 zł

Koszulka rozgrzewkowa Iskra Kochlice SENIOR
Koszulka rozgrzewkowa Iskra Kochlice SENIOR

105,00 zł

Cena regularna: 149,00 zł

Produkt dnia
Tsunami XI piłka nożna meczowa
Tsunami XI piłka nożna meczowa

720,00 zł

szt.
Earthquake XI piłka nożna meczowa
Earthquake XI piłka nożna meczowa

499,00 zł

szt.
Paczkomaty InPost
Paczkomaty InPost
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się

Podkręcam tempo - Podsumowanie tygodnia

86.jpg


Miniony tydzień, to budowanie zapasu prędkości, który powinien mi ułatwić bieg tempem maratońskim. Przy okazji pozwala walczyć o nowe rekordy życiowe, także na krótszych dystansach. Tydzień uznałbym za bardzo udany, gdyby nie lekko "zawalona" niedziela.

Poniedziałek:
12 km - śr. 4:49/km - HR 140
Podbiegi 10x 150m + schłodzenie

Rozpocząłem trening i od razu się rozpadało. Na szczęście był to tylko przelotny opad. Biegło mi się dosyć ciężko, a na koniec jeszcze musiałem popracować pod górę i pod wiatr, co nie było zbyt przyjemne ;) Wszystko dlatego, że mój ulubiony podbieg znajduje się właściwie w najwyższym punkcie Legnicy.  Za to same podbiegi już z wiatrem w plecy! :D

Wtorek:
Interwały - 3x 1600m (p. 4') + 3x 1000m (p. 2') - HR 164

Planowałem wykonać te interwały w tempie 3:20/km. Na pierwszym odcinku szło dosyć dobrze i udało się w tempie 3:18/km. Postanowiłem powtarzać to na każdym kolejnym, choć było coraz trudniej. Pięć z sześciu odcinków pokonałem w tempie 3:18/km, a ostatniego tysiączka docisnąłem i wyszło 3:16.
Szczerze przyznam, że bardzo mocno podbudował mnie ten trening, w kontekście sobotniego startu na 10 km.

Środa:
14 km - śr. 4:55/km - HR 138

Oj co to była za męczarnia! Wtorkowy trening bardzo mocno wszedł w nogi, przez co miałem wrażenie, że ja się zataczam, a nie biegnę :D Jakoś udało mi się wykręcić te 14 km.

Czwartek:
WOLNE

Zdecydowanie trzeba było wypocząć, jeśli miałem walczyć o życiówkę ;)

Piątek:
6 km - śr. 4:52/km - HR 138
Przebieżki 6x 100m

Rozruch przed zawodami. Nie biegło mi się jakoś lekko, ale miałem wszystko pod kontrolą i wiedziałem, że na sobotę będzie git :)

Sobota:
1
0 km - 34:10 - śr. 3:25/km

Życiówka zrobiona. Szczegóły w mojej relacji - Tutaj

Niedziela:
21 km - śr. 4:26/km - HR 154

Chciałem wykorzystać zmęczenie po zawodach i polecieć trzydziestkę, a w tym 20 km w drugim zakresie (3:55-4:00). Jak już się domyślacie - na "chciałem" się skończyło.
Tak naprawdę to ten trening zawaliłem w sobotę. Nie nawodniłem się odpowiednio po zawodach, niewiele jadłem, a do tego spałem niecałe sześć godzin.

Ostatecznie zrobiłem 5 km spokojnie, a potem 12 km w średnim tempie 4:07/km. Totalna niemoc w nogach, a tętno praktycznie nie schodziło poniżej 160. Postanowiłem to zakończyć przedwcześnie, bo nie było najmniejszego sensu walczyć z organizmem. Na koniec jeszcze spokojne 4 km.

Zdecydowana większość drugiego zakresu prowadziła pod wiatr, ale ja nie miałem zamiaru sobie wmawiać, że to wiatr mnie ogranicza. Normalnie w tym tempie, to biegnę z uśmiechem na ustach, a nie walcząc o życie. Byłem wyjechany energetycznie i tyle ;)

Mimo wszystko popracowałem na zmęczeniu, a to dobra rzecz w perspektywie maratonu.

W całym tygodniu przebiegłem 93 km. Do maratonu pozostało już tylko 7 tygodni pracy :)

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl